**Perspektywa Harper**
Wracamy do naszego tymczasowego mieszkania, planując spotkanie z moimi rodzicami na lunch w stołówce za kilka godzin.
Gdy tylko drzwi zatrzaskują się za nami, Archie przerywa ciszę.
– Myślę, że powinniśmy poczekać, aż to stanie się naturalnie – mówi. – Możecie nie pamiętać, jak bolesna i intensywna jest ta pierwsza przemiana, bo robiliście to wiele razy, ale ja pamiętam, bo






