**Perspektywa Harper**
Gdy zbliża się południe, niebo ciemnieje i robi się złowieszczo. Chmury wiszą nisko i gęsto nad terenem wojskowym.
Idziemy razem do sali konferencyjnej. Wszyscy w równym tempie, jak jedna siła. Raff już tam jest, chodzi w kółko obok mapy rozłożonej na stole. Wren stoi obok niego, ze skrzyżowanymi ramionami i bystrym spojrzeniem. Kilku innych żołnierzy i techników stoi pod śc






