Monique czuła niepokój w sercu, ale mała Nomi błagała ją ponownie, więc musiała się zgodzić.
Od dnia, w którym wskoczyła do morza z Henrykiem, załatwił on lekarza, który ją zbadał, a potem wyjechał. Do tej pory tak naprawdę nie spotkali się twarzą w twarz.
Nawet patrzenie na niego z daleka wywoływało u niej panikę, a co dopiero spotkanie twarzą w twarz.
Wciąż nie wiedziała, jak ma się zachować wob






