"Dziękuję," pomyślała Monique, sądząc, że mówi to z kurtuazji. Ona z kolei odpowiedziała uprzejmie: "Dzięki."
W biurze znowu zapadła cisza.
Było tak cicho, że słychać by było upadek szpilki.
Nawet Henry słyszał lekko szorstki oddech Monique.
Monique patrzyła na dokumenty roztargnionym wzrokiem. Obracała długopis w dłoni, od czasu do czasu spoglądając pięknymi oczami w stronę drzwi.
Z trzaskiem dłu






