Kiedy personel w kantynie zobaczył wchodzącego prezesa Moore'a, ponownie szeroko otworzyli oczy ze zdumienia.
To był drugi raz, kiedy prezes wszedł dzisiaj do kantyny pracowniczej!
O Boże!
Mój Boże!
Czy mieli za dużo szczęścia?
Dziś spotkali prezesa w kafeterii dwa razy dziennie i prawie mogli czekać w kantynie ponownie w przyszłości.
Tak pomyśleli ci, którzy pracowali w nocy w nadgodzinach, a pot






