Monika oniemiała.
Song Xu również zaniemówił.
– Nomi, przyszłaś narobić kłopotów?
– Twój kochany tata nie lubi zielonej papryki. Po tym, co powiedziałaś, prezes nie będzie miał żadnej wymówki, żeby jej nie zjeść.
Louise nie była zbyt skonfliktowana. Patrzyła na Monikę i innych ludzi, jakby patrzyła na członków rodziny. Właściwie, to było całkiem zabawne.
– Bardzo lubię! – Henryk uniósł brwi i wygi






