Na 23. piętrze Marriott International.
Henry siedział leniwie na krześle i oparł ręce o stół.
Spojrzał na drzwi.
Zazwyczaj każdego ranka Mandy szybko przynosiła kawę. Dlaczego tak długo jej dzisiaj nie było?
Zmarszczył brwi i zadzwonił. "Przynieś mi filiżankę kawy!"
W rzeczywistości Henry był tu dopiero od minuty.
Około 60 sekund.
Mandy znowu była zdezorientowana.
Prezes Moore nigdy nie ponaglał j






