Monika spojrzała na Luizę, a w jej pięknych, migdałowych oczach błysnął promyk światła.
Luiza skinęła głową z przekonaniem. "Jestem pewna, że mam rację. Traktuję to bardzo poważnie, a potem prezes Moore stanął przede mną. Naprawdę myślę, że prezydent ma cię w sercu."
Monika westchnęła i pokręciła głową. Lepiej nie myśleć za dużo.
Przy drzwiach windy.
"Dziękuję, bracie Henryku!" powiedziała Gu Xiao






