Tylko on był w jej oczach.
Gu Xiaoxiao spojrzała na nędzną twarz Henry'ego i przez chwilę pogrążyła się w myślach.
Rzadko widywała brata w tak swobodnym ubraniu.
Wydawał się bardziej przystojny i ludzki.
Leniwie szedł w kierunku Dworu Smakoszy.
„Bracie Henry!”
Gdy tylko Henry podszedł do bramy Dworu Smakoszy, usłyszał, że ktoś go woła.
Znał ten głos.
Zatrzymał się na chwilę i nie zamierzał z nią r






