Henry zmarszczył brwi jeszcze bardziej. Jak to możliwe, że to taki zbieg okoliczności?
Użył swojej smukłej dłoni, by otworzyć drzwi.
Osobą siedzącą na głównym miejscu była starsza pani o łagodnym wyglądzie, delikatnym uśmiechu i elegancka.
Siedziała tam z gracją i rozmawiała z osobami obok niej.
"Babciu!" głęboki głos Henry’ego był leniwy i lekki.
Babcia była oszołomiona, kiedy zobaczyła Henry’ego






