Monique tępo wpatrywała się w wysokie i proste plecy Henry'ego.
Potem wzięła łyk drinka.
Naprawdę bała się, że przed chwilą się rozzłościł.
Nagle coś sobie przypomniała.
Drinka, którego piła, to ten sam, którego przed chwilą pił Henry.
Więc czy ona… pocałowała go pośrednio?
Ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach!
Co się działo w nocy?
Czy dlatego, że przeprosił, znowu zaczęła myśleć nonsensy?
Po w






