Kąciki jego ust wciąż były uniesione, a był przystojny jak potwór.
– No cóż, twój nauczyciel ma rację! – Henryk zmrużył lekko oczy, z wymownym uśmiechem na ustach.
Monika ze zdziwienia otworzyła szeroko oczy, nie mogąc wydusić słowa.
To niedopuszczalne, żeby nauczyciel uczył takich rzeczy w przedszkolu!
Dlaczego Henryk się z tym zgadza?
Monika nie odpowiedziała na słowa małej Nomi i Henryka, ale z






