"Jestem przewrotna. A ty? Jesteś tylko dzieckiem porzuconym przez rodziców, a sama masz dziecko. Jakim prawem jesteś dziewczyną prezesa Moore'a, a ja nie mogę nią być?" Yvonne krzyczała, ignorując powód, dla którego przyszła do Monique.
Monique zadrwiła z niewypowiedzianym bólem w oczach.
"Z czego się śmiejesz? Czy to zabawne patrzeć na mnie w takim stanie?" Yvonne była tak wściekła, że podniosła






