– Uspokój się, uspokój się, Monique.
– Nie jesteś z tego samego świata!
– To niemożliwe, żebyście byli razem!
– Uspokój się, uspokój się.
– Nie jesteś z tego samego świata!
– To niemożliwe dla ciebie!
Monique mamrotała w duchu kilka razy, zanim spróbowała oderwać od niego wzrok.
Potem podniosła wzrok i zobaczyła przystojną twarz Henry'ego. Jego rysy były tak doskonałe, jakby wyrzeźbione nożem. Mia






