Po uspokojeniu się, Monique omal nie oszalała!
Ach! Ach! Ach! Ach! Ach!
Na niebiosy!
To było naprawdę żenujące.
Zamknęła drzwi na klucz i wpadła pod kołdrę.
Po chwili spod kołdry wyjrzała mała główka.
Wpatrywała się prosto w sufit swoimi jasnymi, czarnymi oczami, przewracając oczami jak martwa ryba.
"Co powinnam zrobić?"
Po długim czasie gaza w jego ręku nie została zdjęta.
Widząc drobną postać Mo






