Wpatrywał się z dużym zainteresowaniem w drobną postać.
Dawno nie przebywał z nią w jednym pomieszczeniu.
To uczucie było naprawdę dobre.
Henry nagle poczuł spokój i komfort.
Był jak ranny mąż, który wrócił do domu, a żona poszła szukać apteczki, by go opatrzyć.
"Moja droga żona!"
To imię w niewytłumaczalny sposób przemknęło przez umysł Henry'ego.
Żona!
Gdyby oświadczył się jej w Święto Plonów, cz






