Na drugim piętrze posiadłości rodu Mu.
Monique otworzyła oczy w oszołomieniu.
W pokoju delikatnie tliło się światło nocnej lampki.
Zasłony w jej pokoju były szczelnie zasunięte, nie przepuszczałyc ani krzty światła.
Trudno było stwierdzić, czy jest dzień, czy noc.
Wygodnie przewróciła się na drugi bok, chcąc dalej spać.
Wtem w jej umyśle nagle pojawił się obraz i otworzyła oczy.
W następnej sekund






