Podniosła książkę z obrazkami z szafki nocnej i zaczęła czytać.
Mała Nomi posłusznie wtuliła się w ramiona Moniki.
Słuchając czytania Moniki, myślami uciekała do okna.
Naprawdę miała nadzieję, że jej tata zaraz się przed nią pojawi.
Henryk usłyszał w głosie Małej Nomi inny ton.
Bardzo niechętnie się z nim rozstawała.
Czy Monika coś powiedziała Małej Nomi?
Henryk nie miał czasu otrzeć potu z ciała.






