Henry zaniósł małą Nomi z powrotem do swojego pokoju.
Patrząc na smukłą postać siedzącą na łóżku, w jego ciemnych, głębokich oczach malowało się uwielbienie.
Monique poczuła to intensywne spojrzenie na swoich plecach.
Obróciła się.
I spotkała wzrok Henry'ego.
Na moment wstrzymała oddech.
Henry był wysoki i wyprostowany, ubrany w biały T-shirt.
Rzadko nosił T-shirty, zwykle zakładał koszulę i maryn






