Monique: "..."
Powiedziała to po prostu mimochodem.
Kilka sekund później Monique oprzytomniała.
Jego kobieta!
Ale to była prawda. Przecież coś ich łączyło kiedyś.
"Czy on mi się teraz podlizuje?"
"Czy on nadal chce, żebym była jego kochanką?"
Na te myśli piękna twarz Monique nagle posmutniała.
Siła bandażowania też się zwiększyła.
"Chi, to boli!" Henry udawał rozpuszczonego dzieciaka.
Ale tym raze






