Na przystojnej twarzy Henry'ego kąciki jego wąskich ust uniosły się wysoko, nie mógł ukryć radości.
Potem rzucił chłodne spojrzenie na właściciela i obdarzył go lodowatym wzrokiem. "Ja mam żonę w ramionach. Ty jesteś sam, 250 złotych!"
Właściciel antykwariatu zamarł, ale Henry, lodowy posąg na dziesięć tysięcy lat, zaśmiał się!
Co to było?
Czy ona śniła na jawie?
"Spójrz za drzwi, jest noc!"
Zazwy






