– Co za głupiec! – powiedział Henry spokojnie.
Słysząc ten znajomy, magnetyczny i niski głos, Monique odwróciła się i ze zdumieniem spojrzała na Henry'ego z szeroko otwartymi oczami.
Ta kamień pisarski był tak dobry, że chciała pożyczyć pieniądze od Henry'ego, żeby go kupić, nawet gdyby kosztował 6666 yuanów, a co dopiero 666 yuanów.
Naprawdę czuła, że jest bardzo, bardzo, bardzo cenny.
Jak śmiał






