"Yoyo?" Sydney zesztywniała, gwałtownie podnosząc głowę. "Jak go przed chwilą nazwałeś? On też ma na imię Yoyo?"
Julian podszedł bliżej i wyciągnął rękę w stronę psa, ale ten pozostał wtulony w jej ramiona, całkowicie go ignorując.
'Niewdzięczny kundel…' prychnął, odpowiadając beznamiętnie: "To jest Yoyo."
"Naprawdę?!" Oczy Sydney rozbłysły, lśniąc w świetle zimowego zachodu słońca. Jej dołeczki p






