W Jouleston było wielu przyjezdnych, ale o tej porze drogi świeciły pustkami, a ruch był niewielki. Mimo to trasa samochodu powoli zaczynała wydawać się niewłaściwa. Jechali w stronę Viridian Garden.
Sydney zerknęła na kierowcę. – Jack, po prostu zawieź mnie z powrotem na Aurum Road.
– Panno Wilson... – Jack zawahał się, a jego wzrok powędrował ku Calebowi w lusterku wstecznym.
Zakładała, że to po






