Palce Caleba, spoczywające na grzbiecie dłoni Sydney, lekko zadrżały.
Po chwili zaśmiał się krótko, jakby usłyszał jakiś gorzki żart. – Wiem, że wciąż jesteś na mnie zła. Nie wybaczysz mi od razu, ale nie mów takich rzeczy na przekór.
Ani razu — ani teraz, ani nigdy przedtem — nie pomyślał o rozwodzie z nią. Jak mogła twierdzić, że akt rozwodowy jest już gotowy?
Miał w sobie dość cierpliwości, by






