Jakże Sydney mogła twierdzić, że nigdy nie miała podejrzeń? Kiedy zmarli jej rodzice, była o wiele za młoda – miała zaledwie pięć lat. W tym wieku wierzyła we wszystko, co mówili jej dorośli.
Wraz z wiekiem jednak wciąż powracały te same pytania.
Funkcjonariusze wydziału antynarkotykowego. Wracający do domu po misji. Zabici w „wypadku” po drodze. Te słowa, połączone w jedną całość, nigdy nie brzmi






