Sydney pokręciła głową bez zastanowienia. – Nie boli.
To było tylko zadrapanie, ledwie na głębokość skóry. Nawet kiedy je oczyszczała i opatrywała, nic nie czuła. Teraz pokryło się strupem. Dopóki nikt nie chwycił jej tak, jak on przed chwilą, w ogóle nie bolało.
W chwili, gdy pokręciła głową, w Juliana uderzyło wspomnienie Sydney z czasów dzieciństwa.
Nigdy nie znosiła bólu. Przy pierwszych oznak






