Gdy te słowa opuściły usta Penelope, rozniosły się po sali niby kręgi na wodzie. Wszystkie głowy odwróciły się w stronę wejścia.
Sydney od razu dostrzegła Penelope.
Penelope przepchnęła się obok ochroniarzy, zdeterminowana, by przedrzeć się do przodu. Sydney posłała szefowi ochrony niemy sygnał i dopiero wtedy pozwolono jej przejść.
Julian zerknął na Sydney i zapytał cicho: „Spodziewałaś się tego?






