VIOLET
Samochód zahamował z piskiem na szkolnym parkingu, a nagłe szarpnięcie lekko pchnęło mnie do przodu na siedzeniu. Instynktownie sięgnęłam do klamki, żeby wysiąść, ale zanim zdążyłam ją pociągnąć, ciepła dłoń Ryana chwyciła mnie za ramię.
– Nie tak szybko – wymruczał, a jego głos był niski i drażniący.
Zanim zdążyłam zapytać, jego usta wpiły się w moje, kradnąc mi oddech. Pocałunek był naglą






