VIOLET
Wilgotne powietrze Florencji uderzyło we mnie jak miękka fala, gdy tylko wyszliśmy z lotniska. Było cieplej, niż się spodziewałam o tej porze późnego lata, ale nie nieprzyjemnie. Słońce wisiało nisko nad horyzontem, rzucając złoty blask na starożytne miasto. Wokół nas kręcili się ludzie, mieszanka turystów z szeroko otwartymi oczami i miejscowych, którzy poruszali się z nonszalancką pewnośc






