VIOLET
Łomot. Łomot. Łomot.
To był dźwięk mojego serca, które waliło w piersi, gdy wychodziłam z restauracji, a nogi poruszały się szybciej, niż mój umysł mógł nadążyć. Zimne powietrze szczypało mnie w skórę, ale niewiele to pomogło w uspokojeniu chaosu, który wirował we mnie.
Ryan znał Amelię.
Nie, nie tylko ją znał – mieli przeszłość. Przeszłość, która obejmowała ciążę i aborcję.
Zatrzymałam się






