RYAN
Chłodne powietrze uderzyło we mnie, gdy wyszedłem z restauracji, kąsając moją skórę, jakby wiedziało, że zasługuję na ten dyskomfort. Minęła godzina, odkąd Violet wyszła. Godzina samoobrzydzenia i żalu.
Siedziałem w środku tak długo, jak mogłem, mając nadzieję, że wróci, odtwarzając każde wypowiedziane słowo, każdy popełniony błąd. Ale w końcu ściany zaczęły się na mnie zamykać i potrzebowałe






