VIOLET
— Gotowa? — zapytała mama, przerywając ciężką ciszę w samochodzie.
Skinęłam głową, mocno przyciskając do piersi egzemplarz *Wichrowych Wzgórz*. Skórzane siedzenie pode mną było zimne, a cichy szum silnika ledwo zagłuszał łomot w mojej piersi. Świat za oknem rozmazywał się w smugi szarości, gdy pędziliśmy autostradą, oddalając się coraz bardziej od wszystkiego, co znałam.
Okazuje się, że Max






