Punkt widzenia Clairessy
Zatrzymałam się tuż przed windą, naprzeciwko drzwi mojego mieszkania, podekscytowana, że zaraz powitam Jess w moim nowym miejscu.
Nie, to nie było tylko kolejne mieszkanie.
To był mój dom.
Naprawdę tak teraz o nim mówiłam.
Moje imię widniało na akcie własności.
Dzięki Gabrielowi.
Trudno mi było w to uwierzyć. Czasami wciąż czułam się, jakbym żyła w czyimś śnie.
Ale tak nie






