Perspektywa Claressy
Wszyscy wybuchnęli śmiechem, gdy odwróciłam się do nich z zaczerwienionymi policzkami. – Czy ja wam mówiłam, jak bardzo kocham tego mężczyznę?
Gabriel objął mnie ramieniem w talii, pochylając się, by wyszeptać: – Niewystarczająco. Powiedz to głośniej.
Uderzyłam go żartobliwie w pierś, śmiejąc się, ale zanim zdążyłam odpowiedzieć, Raquel rzuciła się na mnie, obejmując mnie rami






