POV Clairessy
Światła sceniczne parzyły, ale ciepło, które czułam, nie pochodziło od nich. Emanowało od setek twarzy wpatrujących się we mnie, błyskających fleszy, od żywego napięcia w powietrzu. Przez chwilę stałam przy mównicy z mikrofonem, próbując ogarnąć całą tę rzeczywistość, moją rzeczywistość.
Wzięłam głęboki oddech i pozwoliłam słowom popłynąć prosto z serca.
„Ta aplikacja zaczęła się od






