"Mam nadzieję, że Noah go rozrusza" - mamroczę, podając mu babeczkę.
Okrążam wyspę kuchenną. Siadam na jednym z barowych stołków, wydychając z ulgą, że wreszcie nie muszę stać. Wbijam się w jedną z babeczek. Mój umysł jest kompletnie pusty.
"Chciałem przeprosić" - mówi Calvin po chwili.
"Za co?"
"Że wyszedłem na gbura tamtego dnia."
Macham lekceważąco ręką, odwracając się do niego. "W twojej






