"Słucham?" odebrała po pierwszym sygnale.
"W sieci krąży nowy artykuł o mnie i Avie. Chcę, żeby go zdjęto," warknąłem, kipiąc ze złości.
"Widzę go. Daj mi dziesięć minut."
"I niech się rozejdzie wieść, że każdy, kogo przyłapie się na pisaniu artykułów o życiu prywatnym Avy, zbankrutuje."
"Tak, szefie."
Rozłączyłem się, nadal wściekły.
Ava zawsze była osobą bardzo prywatną. Miałem zamiar chronić je






