"Wstawaj!"
Jęczę, ale nie otwieram oczu. Głos brzmiał tak odlegle, że myślałam, że śnię, bo jak inaczej ten głos mógłby brzmieć tak znajomo?
"Ava, do cholery, wstawaj!"
Tym razem otwieram oczy. Głos brzmiał zbyt realnie, żeby to był sen. Poza tym, dlaczego miałabym śnić akurat o niej?
Mój wzrok jest zamazany, gdy oczy próbują się przyzwyczaić.
Z upływem sekund wracają wspomnienia wcześniejszy






