Ava.
– C-co? – jąkam się, patrząc na Rowana w kompletnym szoku.
Niemożliwe, żebym dobrze go usłyszała. Rowan, którego znałam, zrobiłby wszystko dla Emmy. Nawet poświęcił mnie.
Serce wali mi jak szalone, kiedy wpatruję się w jego obojętną twarz.
– Słyszałaś, Ava – powtarza. W jego głosie nie ma cienia kłamstwa. – Gdyby do tego doszło, z radością pozwoliłbym jej umrzeć, żeby tylko ciebie uratowa






