Rowan.
Siedzę nerwowo na ławce, czekając na Avę. Wiem, że będzie wściekła, ale nie mogę nic poradzić na tę silną potrzebę bycia blisko niej. Potrzebę bycia dla niej.
Odmówiła podania mi terminu swojej następnej wizyty, więc sam go ustaliłem. Wiem, że to ze mnie cholerny drań, bo naciskam, ale jestem przyzwyczajony do stawiania na swoim. A teraz chcę tylko być u jej boku.
Gdyby to ode mnie zależ






