Rowan uśmiecha się do mnie. "Kwiaty dla pięknej damy."
Potem zaskakuje mnie, kiedy schyla się i całuje mnie w policzek. W szoku wpatruję się w jego szyję. Widzisz, co mam na myśli, mówiąc, że jest inny?
Rowan, którego znam, nie dałby się złapać martwego na całowaniu mnie, nawet jeśli to tylko cmoknięcie w policzek. To nowa sytuacja. I nie jestem pewna, czy jestem na nią gotowa.
"Dziękuję" – potrzą






