Budzę się rozciągnięta na Rowanie. Jego ramię mocno oplatało moją talię, a połowa mojego ciała leżała na nim.
Powoli podnoszę głowę z jego klatki piersiowej. To kolejna nowość w naszym związku. Intymność, jaką emanowała nasza pozycja, mogłaby sugerować, że jesteśmy zakochani. Tylko ja znałam prawdę. W naszym małżeństwie była miłość, owszem, ale jednostronna.
Wstaję powoli. Nie chciałam go obudzi






