Wracam do łóżka i opadam na materac. Moje ciało poddaje się natychmiast, jakby czekało na pozwolenie. Zamykam oczy tylko na sekundę – a przynajmniej tak sobie wmawiam – ale sen dopada mnie szybko.
***
Budzę się przy dźwiękach chichotu. Rodzaju śmiechu, który wypełnia pokój jak światło słoneczne.
Kiedy otwieram oczy, twarz Novej jest pierwszą rzeczą, którą widzę. Pochyla się nade mną, szczerząc się






