Perspektywa Erica
Trzasnąłem drzwiami, pozostawiając głośne echo w salonie.
Ciotka Bailey, która była tak skupiona na książce leżącej na jej kolanach, podskoczyła przestraszona hukiem.
– Eric, nastraszyłeś mnie! Po co trzaskać drzwiami w ten sposób? – powiedziała swoim zwykłym, jękliwym głosem, który mnie wkurzał.
– Nie mam teraz czasu się tobą zajmować. – Minąłem ją, kierując się do eleganckiego,






