PERSPEKTYWA LACHLANA
Prezent urodzinowy dla Amelii spoczywał w kieszonce mojej aksamitnej marynarki.
Postanowiłem dać jej go, gdy wróci ze szpitala. Ona, Eric i ja, świetnie się bawimy, co nie?
Z moich ust wydobył się gorzki śmiech i oparłem się na tylnym siedzeniu SUV-a. Dlaczego mi to robiła? Wie, że jestem w niej bezgranicznie zakochany i nie mogę myśleć, gdy jest ode mnie daleka. Jeśli tak dal






