Perspektywa Cassandry:
– Ciii – pogładziłam delikatnie włosy Elise. – Spróbuj się uspokoić. Proszę.
– A gdzie do cholery jest Lachlan, kiedy to wszystko się dzieje?
Poczułam lekkie wibracje w kieszeni. Kto dzwoni o tej porze?
Nina głośno siorbała przez słomkę. Słyszałam bulgoczący dźwięk. – Dzwoni ci telefon.
Czy ona mnie wkurza specjalnie?
Wymusiłam uśmiech. – Odbiorę później.
To powinno uspokoić






