Perspektywa Lachlana
Wszedłem do sypialni i zamknąłem za sobą drzwi. Łomot odbił się echem w powietrzu, czyniąc ciszę ogłuszającą. Mój wzrok padł na nasz portret z Amelią wiszący na ścianie i serce ścisnęło mi się w piersi. Byłem takim głupcem. Nadal jestem. Uśmiech Amelii był promienny, patrzyła w obiektyw, a ja obejmowałem ją od tyłu. Pamiętam, jak śmiała się z moich głupich żartów i płakała, ki






