Perspektywa Amelii
Leżałam nieruchomo w łóżku, wpatrując się w sekundnik zegara. Z jakiegoś dziwnego powodu nie mogłam przestać na niego patrzeć.
– Pani, czy pani nie śpi? – rozległo się ciche pytanie pokojówki.
Słyszałam ją, ale nie chciałam odpowiadać. Nie miałam ochoty z nikim teraz rozmawiać.
– Amelio, zejdź na śniadanie. – Tym razem odezwała się Lilian.
Naciągnęłam kołdrę na głowę, ignorując






