Perspektywa Erica
Zawsze nienawidziłem tego, jak Lachlan dostawał wszystko, czego chciał. Nieważne, jakie poświęcenia ponosiłem, zawsze byłem o krok w tyle. Mimo bycia w świetle reflektorów, byłem niewidzialny. Amelia… jednak… Amelia raz mnie zobaczyła.
Uśmiechnęła się do mnie w taki sposób, że uwierzyłem, że jestem czymś więcej niż tylko cieniem czającym się za Lachlanem.
Amelia zasługiwała na ca






